Po kolejce: Walka o podium i awans do Ekstraklasy wciąż trwa!

Autor: Paweł Piątkowski

Img 0801

W minioną niedzielę rozegrana została przedostatnia w tym sezonie kolejka BLF. Nie wyjaśniła nam ona wciąż kto zajmie 2 i 3 miejsce w Ekstraklasie oraz kto oprócz Bosman Sport zapewni sobie awans z I ligi.

Najpierw na boisko wyszli Parkersi z Domkiem. Parkersi byli „pewni” 7 miejsca, nie groził im ani awans, ani spadek. Domek natomiast cały czas walczy jeszcze o awans do Ekstraklasy więc motywacja do walki o 3 punkty na pewno była wielka. Było to widać od początku do końca spotkania. Parkersi tylko na chwilę podkręcili tempo ale Domek szybko wrócił na odpowiednie tory i spokojnie wygrał mecz.

W drugim meczu Pershing rozgromił Promień Mikluszowice. Trzy bramki do swojego dorobku dorzucił Mateusz Goryczka walczący o koronę króla strzelców I ligi.

W ostatnim spotkaniu BSF U-16 grał z Oldboyami Stalproduktu. W tym meczu wystąpił drugi z zawodników walczący o koronę króla strzelców. Po meczu okazało się, że pojedynek Goryczka vs Goryczko zakończył się remisem 3-3. A w meczu juniorów z oldbojami szala zwycięstwa przechylała się to w jedną to w drugą stronę. BSF raził nieskutecznością w czym duży udział miał Jan Panna stojący w bramce hutników. Ostatecznie 4-3 wygrali ci starsi zawodnicy marnując jeszcze w końcówce trzy przedłużone rzuty karne.

W Ekstraklasie na początek oglądaliśmy mecz nowego mistrza Transbetu z Lemon FHU, który wciąż miał szanse na podium. Mecz był wyrównany choć Transbet trochę eksperymentalnie przez większość meczu grał z lotnym bramkarzem. Wynik cały czas oscylował w okolicach remisu ale w ostatnich sekundach to mistrz powiedział ostatnie słowo i wygrał spotkanie.

W drugim spotkaniu BSF Aquer U-18 grał z Igloo. Mroźni po przegraniu meczu o mistrzostwo muszą skupić się na utrzymaniu drugiego miejsca w tabeli. Igloo szybko objęli prowadzenie i przez prawie 20 minut wynik się nie zmieniał. BSF zdołał wyrównać i gdy wydawało się, że ruszy z impetem na rywala stracił drugą bramkę. Po tym trafieniu Igloo spokojnie wypunktowało rywala i zrobiło duży krok do wywalczenia wicemistrzostwa.

Trzeci mecz to spotkanie ostatniego Dandavu z Widmatem. Wynik meczu nie był trudny do przewidzenia. Widmat, choć z małymi problemami, wygrał i wciąż ma matematyczne szanse na zakończenie sezonu na trzecim miejscu.

A na koniec oglądaliśmy bezpośredni pojedynek o podium. Stalprodukt w bardzo ciekawym meczu podejmował IMEX. Pierwsza połowa wskazywała na wygraną hutników. IMEX niezbyt dobrze sobie radził. Wszystko zmieniło się od 19 minuty kiedy to Brzeszczanie przejęli inicjatywę i zaczęli dyktować warunki na boisku. W 33 minucie Stalprodukt wyrównał wynik strzałem z przedłużonego rzutu karnego i gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem Tomasz Gałka w ostatnich sekundach zapewnił IMEXowi trzy punkty. Stalprodukt stracił w ten sposób szanse na podium.

Sytuacja w walce o miejsca na podium jest bardzo skomplikowana. W grze są wciąż trzy drużyny: Igloo, IMEX i Widmat. Paradoksalnie mimo, że Stalprodukt aktualnie zajmuje 4. miejsce w tabeli a Widmat 5. to ci drudzy z powodu lepszego bilansu bezpośredniego z IMEXem zachowali jeszcze szanse na najniższe miejsce na podium. O zajęciu trzeciego miejsca może również zadecydować mała tabela, co brązowe medale da IMEXowi. Najłatwiejszą sytuację ze względu na największą liczbę punktów ma oczywiście Igloo. Jak to wszystko się zakończy zobaczymy już w niedzielę. Zakończenie sezonu wraz z rozdaniem nagród już po ostatnim meczu!