Po 1. kolejce: Lemon i Św. Paweł pierwszymi liderami

Autor: Paweł Piątkowski

Dsc 0234

W niedzielę odbyła się inauguracja sezonu 2017/2018 w BLF. Nie obyło się bez kilku zaskakujących wyników.


Sezon rozpoczął mecz Marex - Dandav. Wydawało się, że ograni w poprzednim sezonie na poziomie Ekstraklasy zawodnicy Dandav będą górą w spotkaniu z beniaminkiem. Jednak niezbyt udany początek i czerwona kartka trochę pokrzyżowała im plany i to Marex zdobył pierwsze 3 punkty w historii występów w BLF. 

W drugim meczu spotkały się dwa "kościelne" teamy. W specyficznych derbach, rozgrywanych przy pełnych trybunach, pomiędzy LSO z Niegowici a parafią Św. Pawła zdecydowanym zwyciezcą byli bochnianie, którzy jak się potem okazało zostali pierwszym liderem I ligi. Trzeba zaznaczyć, że w drużynie Św. Paweł występuje kilku znanych z ligowych boisk zawodników a wśród nich bracia Grzyb, którzy mają na swoim koncie występy w młodzieżowych drużynach BSF.

Trzecie spotkanie to mecz szesnastolatków z BSF z "odrobinę" starszymi zawodnikami Parkersów. Trochę niespodziewanie to młodzi zawodnicy dyktowali warunki w tym meczu i dosyć boleśnie obili doświadczoną drużynę Parkers.

Na koniec I ligi pojedynek dwóch beniaminków. O ile drużyna Centrum Kredytowego faktycznie debiutowała w lidze to Sportomaks Team stanowiła prawie w 100% znana z poprzednich sezonów ekipa Versusa. Zmiana nazwy niewiele pomogła bo wynik meczu niestety dla gości podobny do tego, do których przyzwyczaił nas w swoich występach Versus.

Ekstraklasę rozpoczął mecz Igloo - BSF Aquer U-18. Oczywistym faworytem w tym meczu była drużyna wicemistrza zwłaszcza, że BSF osłabiony był bramkiem zawodników uczestniczących w zgrupowaniu reprezentacji Polski U-19 a dodatkowo przed meczem kontuzji doznał jedyny dostępny w tym dniu bramkarz. Igloo nie mogło tego meczu nie wygrać i tak też się ostatecznie stało.

W drugim spotkaniu debiutant w Ekstraklasie - drużyna Domek podejmowała doświadczonego Lemona. Domek już na starcie sezonu przekonał się, że utrzymanie w Ekstraklasie będzie dla nich piekelnie trudne. "Cytrynki" wygrywają ten mecz na luzie i zostają pierwszym liderem Ekstraklasy.

Trzeci mecz to swoisty ligowy klasyk BLF: Widmat - Stalprodukt. Patrząc na występy tych drużyn w poprzednim sezonie faworyta należało upatrywać w drużynie "hutników" jednak to Widmat zaczął ten mecz od mocnego uderzenia i takim samym ten mecz zakończył ani przez chwilę nie będąc zagrożonym stratą trzech punktów.

Na koniec kolejki spotkały się drużyny, które w poprzednim sezonie miały przyjemność spotykać się na poziomie I ligi. Bosman Sport zagrał z AR MOTO. Zawodnicy z Brzeska dosyć szybko objęli dwubramkowe prowadzenie i wydawało się, że kolejne gole będą kwestią czasu. Jednak strzelby Bosmanów zacięły się a do roboty zabrali się zawodnicy AR MOTO i zdołali ten mecz zremisować.


Następna kolejka już w najbliższą niedzielę od godziny 15. Zapraszamy!