Po 2. kolejce: Na szczycie bez zmian

Autor: Rafał Gnutek

Img 6831

Zarówno Transbet w Ekstraklasie, jak i Stalprodukt Oldboys w I lidze wygrali swoje mecze i pozostali na szczycie tabeli. Podobnie jak w pierwszej, tak i w drugiej serii spotkań obyło się bez większych sensacji. W meczach rozegranych w hali I Liceum Ogólnokształcącego faworyci wygrywali swoje mecze, jednak o małej niespodziance możemy mówić w starciach Dandavu z Widmatem oraz Parkersów z Bolarusem.

Transbet mimo, że ponownie wygrał to nie miał już tak łatwej przeprawy jak w pierwszej kolejce. Domek postawił dość spore warunki ekipie nieobecnego Krzysztofa Styrny i przegrał po walce 2-4 (0-3). Jeszcze bardziej zacięte spotkania mieliśmy w starciu BSF-u U-18 z Bosmanem Sport, gdzie występujący wyjątkowo w pomarańczowych strojach "Bosmani" wygrali minimalnie 3-2 (1-1) oraz w meczu Igloo z Pershingami, gdzie Ci pierwsi zwyciężyli 4-2 (2-1) głównie dzięki dobrej dyspozycji Kamila Rynducha. Widmat długo grał z Dandavem jak równy z równym, jednak w 31. minucie z parkietu wyleciał ich bramkarz - Tomasz Jagiełka i wszystko się posypało. Dandav zwyciężył aż 6-3 (2-1). Na zakończenie Stalprodukt rozgromił Lemona 10-4 (4-1) i przegrywa w tabeli z Transbetem bilansem bramek, a mianowicie o jedno trafienie. Lemon z kolei po dwóch kolejkach może "pochwalić się" bilansem goli 4-17. 

W I lidze najciekawiej zapowiadało się spotkanie Stalprodukt Oldboys ze Spektrum. Na parkiecie nie było jednak aż tak ciekawie, bo doświadczeni zawodnicy "Huty" zdominowali przeciwnika i wygrali 5-2 (1-1). W identycznym rozmiarze swoje drugie spotkanie w rozgrywkach przegrała drużyna BSF-u U-16, a ich przeciwnikiem był Elmec Instalacje Elektryczne. Bohaterem spotkania został Sebastian Czesak zdobywca hat-tricka, który wspólnie ze Zbigniewem Romańskim i Łukaszem Grabarzem przewodzi klasyfikacji strzelców. Aż jedenaście bramek zobaczyliśmy w meczu Bolarusa z Parkersami. Dość niespodziewanie Parkersi wygrali 6-5 mimo, że w 13. minucie przegrywali 0-4. W ostatnim meczu debiut w tegorocznych rozgrywkach Sportomaks Team nie udał się najlepiej, bo mimo dobrej gry ulegli spadkowiczowi z Ekstraklasy - AR Moto 1-7 (1-1).