Lider na kolanach w Bochni

BSF ABJ Bochnia pokonał 5-1 Górnika Polkowice zwiększając znacznie swoje szanse na zajęcie drugiej lokaty na finiszu sezonu regularnego.

Górnik przyjechał do Bochni z nadzieją na postawienie pieczęci na swoim awansie do ekstraklasy. Gospodarze nie zamierzali jednak ułatwiać zadania i od początku podkręcili tempo gry. W 3 minucie Matras znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale ten spisał się znakomicie. Nie miał jednak nic do powiedzenia, gdy w 7 minucie Palonek zagrał piętą w tempo do Rafanidesa, który skierował piłkę do siatki. Gracze BSF nie zamierzali na tym poprzestać, momentami zamykali graczy lidera na jego połowie, ale z bliska przestrzelił Prokop, a w doskonałej okazji Maślak trafił w świetnie dysponowanego bramkarza Górnika. Goście po jego interwencji wyprowadzili kontrę, po której Wolan doprowadził do remisu. Remisem zakończyła się pierwsza połowa, choć lider nie pokazał niczego specjalnego.

Przez 10 minut gry w drugiej odsłonie gracze z Polkowic pokazali klasę. Byli lepsi, stwarzali sytuacje, ale znakomicie spisywał się Favretto, który pierwszy raz, wobec kontuzji Smolenia, wyszedł w podstawowym składzie BSF ABJ. W 34 minucie kontrę wyprowadzili gospodarze, Rafanides dograł do Palonka, ten odegrał mu ją na pustą bramkę i miejscowi odzyskali prowadzenie. Górnik zwiększył ofensywne zapędy, gospodarzy uratował słupek i momentalnie Rafanides zagrał do Matrasa, który w sytuacji pokonał Dudę strzałem na raty. Trener Górnika poprosił o czas, wycofał bramkarza, ale jego podopieczni źle rozgrywali atak pozycyjni i po dwóch przechwytach Palonek i Matras dokonali dzieła zniszczenia przeciwnika.

Podsumowując w Bochni odbył się najlepszy mecz sezonu, w którym sporo było sytuacji i momentów zwrotnych. Takie mecze ogląda się z przyjemnością, cieszy fakt, że BSF ABJ jest w coraz wyższej formie. - Kluczem było szybkie rozgrywanie piłki, bowiem rywal przyjechał w ósemkę i musiał oszczędnie szafować siłami. Zwycięstwo cieszy, bo udało się nam zrewanżować za porażkę w Polkowicach, gdzie nie mieliśmy szczęścia - powiedział opiekun BSF ABJ Marcin Waniczek.

BSF ABJ Bochnia - Górnik Polkowice 5-1 (1-1)

Matras 36, 38, Rafanides 7, 34, Palonek 36 - Wolan 17.

BSF ABJ: Favretto - Prokop, Matras, Palonek, Rafanides, Łękawa, Maślak, Rynduch, Noga, Lucas, Budzyn.