Musimy lepiej bronić

Rozmowa z ARAKDIUSZEM BUDZYNEM, najlepszym graczem meczu BSF ABJ Bochnia - Heiro Rzeszów

- Nie sprostaliście roli faworyta meczu z ekipą z Rzeszowa. Dlaczego?

- Myślę, że nie jest żadną tajemnica, iż mamy bardzo dobry zespół w ofensywie i w każdym meczu strzelać będziemy po kilka bramek. Rzecz polega na tym, by nie tracić tylu bramek. Jeśli poprawimy grę w defensywie, to nie powinno być źle. Nie ma też co dramatyzować, bo to dopiero początek sezonu, z wyjątkiem Górnika Polkowice wszyscy tracą punkty.

- Nagroda MVP meczu to miłe wyróżnienie?

- Na pewno, ale też trzeba sobie powiedzieć, że wszyscy zagraliśmy przeciętnie, gdyby nie to, to mecz były wygrany.

- Przeszedł Pan do historii klubu jako zdobywca wicemistrzostwa Polski seniorów i Pucharu Polski. Po czym wrócił Pan do I ligi?

- Dwa lata pobytu w Constrakcie Lubawa wspominam bardzo dobrze. Miniony sezon był wspaniały, stanęliśmy na podium i zdobyliśmy Puchar Polski pokonując w półfinale Rekord Bielsko-Biała. Ja już wówczas byłem w Bochni, ale klub zachował się wobec mnie super, bo wysłał srebrny medal, pamiątki za Puchar Polski i nie ukrywam też, że nagrodził mnie finansowo, czego się nie spodziewałem. Trener Constractu namawiał mnie, abym został i pomógł w tym sezonie zdobyć mistrzostwo. Ja jednak byłem zdeterminowany by wrócić i pomóc klubowi ze swojego miasta. Tu mam rodzinę, kolegów, a w BSF ABJ tworzy się coś ciekawego. Chcę w tym pomóc.