Prezes Rafał Czaja:- Wrócimy jeszcze bardziej zmotywowani

O działalności klubu w czasie trwającej pandemii, oczekiwaniu na decyzje w sprawie dokończenia sezonu 2019/20 i planach kadrowych opowiedział w wywiadzie dla naszej klubowej strony Prezes Bocheńskiego Stowarzyszenia Futsalu - Rafał Czaja. 

Jest Pan osobą najlepiej poinformowaną odnośnie bieżącej sytuacji związanej z koronawirusem i działalnością klubu, czy mógłby Pan zdradzić jaka jest obecna sytuacja klubowa i plany na przyszłość ?

Rzeczywiście, sytuacja z koronawirusem zaskoczyła nas wszystkich. Spowodowała, że sport zszedł na dalszy plan. Jednak, im dłużej bez niego funkcjonujemy, tym większa za nim tęsknota. Uważam, że w naszym klubie mimo przerwy w rozgrywkach robimy wszystko, żeby po powrocie na futsalowe parkiety być przygotowanym na tyle, na ile się w danej chwili da. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że klub nadal wspierał będzie nasz sponsor strategiczny, firma ABJ, a także inne firmy, które zaczęły z nami współpracę już dawno, czy też od obecnego sezonu. Mam tu na myśli Riko Meble, Lemon F.H.U., Baribals i Intergo. Oprócz tego czas wolny wykorzystujemy na poszukiwania kolejnych firm, które zechciałyby budować swoją markę poprzez współpracę z naszym klubem. Jeżeli chodzi o stronę sportową, to w momencie przerwania rozgrywek każdy z zawodników otrzymał od trenera Marcina Waniczka indywidualnie rozpisane treningi, a 26. maja mamy zamiar powrócić do normalnych, zespołowych zajęć na otwartej przestrzeni.

Do kiedy możemy spodziewać się wyjaśnienia bieżącej sytuacji ?

Z tego co mi wiadomo decyzja ma zapaść 12. maja czyli jutro. Jak już wcześniej wspomniałem 26. maja mamy zamiar wrócić do treningów. Odbywać się one będą dwa razy w tygodniu przez okres jednego miesiąca. Tak zdecydował trener. Mają one na celu przywrócenie zawodnikom, nazwijmy to, równowagi futsalowej. Plan ten ziści się wtedy, gdy okaże się, że w tym sezonie na parkiety już nie wybiegniemy. Jeżeli jednak PZPN zdecyduje, że sezon zostanie dokończony, sądzę, że do treningów powrócimy wcześniej.

Jeżeli klub otrzyma prawo gry w Ekstraklasie, to uważa Pan, że będzie to krok w rozwoju drużyny?

W naszym klubie trenują tylko zawodnicy ambitni, z reguły bardzo młodzi, głodni sukcesów. Nie wyobrażam sobie, żeby któryś z nich nie marzył o grze w Futsal Ekstraklasie. Uważam, że ze sportowego punktu widzenia awans do elity polskiego futsalu byłby dla drużyny bardzo dobrym scenariuszem.

Jeżeli klub zostanie w I Lidze, to czy nie powstanie problem spadku motywacji u zawodników? Jak brak awansu może na nich wpłynąć ?

Rozpoczynając sezon (przypomnę, że jesteśmy beniaminkiem), trener i zawodnicy zostali zobligowani przez klub do zajęcia miejsca w pierwszej szóstce naszej grupy pierwszej ligi. Postawa drużyny zaskoczyła nas wszystkich "in plus". Tyle tytułem wstępu. Wspomniałem już, że mamy bardzo ambitny zespół, zawsze chcący walczyć o najwyższe cele, ale zaznaczyłem również, że drużyna jest bardzo młoda, ciągle głodna sukcesów, na dorobku. W naszym klubie pracuje trener Marcin Waniczek, najwyższej klasy fachowiec, znany nie tylko z bardzo dobrego warsztatu futsalowego, ale również z charyzmy i olbrzymiego autorytetu wśród zawodników. Jestem pewien, że poradzi sobie z odpowiednim motywowaniem zawodników. A swoją drogą o żadnym „buncie na pokładzie” wśród drużyny, gdyby awansu nie udało się wywalczyć, nic mi nie wiadomo.

Jak wygląda sytuacja trenera i zawodników w obliczu pandemii?

O sytuacji trenera i zawodników wspomniałem już wcześniej Mogę tylko dodać, że wszyscy pozostają do naszej dyspozycji, jesteśmy z nimi w ciągłym kontakcie (oczywiście "online)" i wiem, że nie mogą się doczekać powrotu do treningów Tak trener jak i zawodnicy.

Porozmawiajmy o przyszłym sezonie, czy planowane są jakieś wzmocnienia?

Przede wszystkim pragnę zakomunikować, że na przyszły sezon zdecydował się z nami pozostać trener Waniczek. To największe wzmocnienie. Obserwując go przez cały sezon uważam, że nabrał takiego bocheńskiego charakteru. Swoją drogą, zastanawiam się czy przypadkiem nie miał tutaj jakichś przodków (śmiech). Na początku maja rozpoczęliśmy z zawodnikami rozmowy dotyczące przyszłego sezonu i mogę w tym miejscu zakomunikować, że w 80 procentach utrzymamy stan posiadania z poprzedniego sezonu. Trzon drużyny pozostanie bez zmian. Co do ewentualnych wzmocnień mogę tylko powiedzieć, że trwają rozmowy. Jak wszystko pójdzie po naszej myśli, to kibice będą mile zaskoczeni. Korzystając z okazji chciałbym wszystkim zawodnikom, trenerom, sponsorom, kibicom, działaczom oraz całemu zarządowi naszego Stowarzyszenia życzyć dużo zdrowia i cierpliwości. Wiem, że wrócimy do naszego sportu jeszcze bardziej zmotywowani, a co za tym idzie silniejsi!

Rozmawiał Maciej Wołoszyn