Ręce składały się do oklasków

Wprawdzie zespół z Wrocławia nie rozpieszcza swoich fanów wynikami w tym sezonie, ale oddać tej drużynie trzeba, że cały czas czyni postępy i w niczym nie przypomina drużyny z pierwszej fazy obecnego sezonu. Dlatego też BSF ABJ Bochnia nie zamierzał lekceważyć przeciwnika i zagrał wspaniałą pierwszą połowę. W trakcie jej trwania goście dopuścili tylko do jednej groźnej sytuacji pod swoją bramką, zresztą za jej stworzenie AZS AWF Wrocław błyskawicznie zapłacił wysoką cenę, gdyż po zagraniu Matrasa Palonek technicznym strzałem zdobył drugiego gola. Jeszcze efektowniejsza była pierwsza bramka zdobyta przez ekipę z Bochni. Palonek wykonywał rzut wolny, zagrał w tempo do Rafanidesa, a ten z ostrego kąta wspaniałym strzałem nie dał szans golkiperowi z Wrocławia. Po 11 minutach BSF prowadził więc 2-0, a to prowadzenie powinno być wyższe, gdyż doskonałej sytuacji nie wykorzystał Lucas. To jednak sposób gry BSF ABJ sprawiał największe wrażenie, miejscowi nie mieli momentami nawet prawa myśleć o tym, by dotknąć piłki, a gdy ją na moment przejmowali, to wynikało to bardziej z przypadku niż ich umiejętności.

Wrocławianom dobrze jednak zrobiła przerwa. Po wznowieniu gry szybko zdobyli dwa gole i na moment zrobiło się nerwowo. Na chwilę jednak, bo gdy w 33 minucie czwartą bramkę zdobył Rafanides, to gospodarze zdali sobie sprawę, że trzech goli tego dnia strzelić nie zdołają i goście z Bochni spokojnie kontrolowali mecz do końca.

W bocheńskiej drużynie zadebiutował Tomasz Golly, były gracz Cleareksu Chorzów. Teraz w rozgrywkach I ligi nastąpi dwutygodniowa przerwa, gdyż w najbliższy piątek rozpoczyna się w Bielsku-Białej finałowy turniej mistrzostw Polski U-19. BSF ABJ walczyć będzie o tytuł mistrzowski, zaś 6 marca (sobota) o godzinie 17 w meczu I ligi BSF ABJ odejmie Futsal Nowiny.

AZS AWF Wrocław - BSF ABJ Bochnia 2-4 (0-3)

Bramki dla BSF ABJ: Rafanides 2, Palonek 2.

BSF ABJ: Favretto - Maślak, Łękawa, Rynduch, Lucas - Noga, Palonek, Rafanides. Matras - Golly, Prokop.