Rok przełomowych wydarzeń

Dobiega końca 2020 rok. Jaki on był dla BSF ABJ Bochnia? Lepszy od wcześniejszych sezonów, a może gorszy? Jedno jest pewne, na pewno inny niż pozostałe.

Wypada jednak zacząć od grudnia 2019 roku, a konkretnie od dnia poprzedzającego wiglię. Wówczas to rozegrano po raz ostatni w historii mistrzostwa Polski w kategorii U-20. Mistrzem kraju został Rekord Bielsko-Biała, który w finale pokonał po dramatycznym meczu BSF Bochnia 3-2. Królem strzelców tamtych finałów został Tomasz Palonek (9 bramek), na którego kolejny występ bocheńscy fani futsalu musieli czekać niemal dokładnie rok. Bocheński klub z optymizmem wszedł w 2020 rok licząc na kolejne sukcesy w młodzieżowych mistrzostwach Polski. Źle nie było, ale BSF sam podniósł sobie poprzeczkę w poprzednich latach, więc lokaty 5.-8. uzyskane przez zespoły U-18 i U-16 nie powalały na kolana. O pechu mogą mówić zwłaszcza gracze w młodszym roczniku, którzy w ćwierćfinale spotkali się z późniejszym mistrzem Polski z Bielska-Białej i ulegli 1-2. W zgodnej opinii fachowców był to przedwczesny finał, niemniej BSF musiał obejść się smakiem. 

Po zmaganiach młodzieżowych wybuchła pandemia i Polski Związek Piłki Nożnej zamknął sezon w grupie południowej I ligi seniorów po 17. kolejce. Potem zapadły decyzje, że żadna drużyna nie spada z ekstraklasy i I ligi, co sprawiło, że w elicie gra obecnie więcej drużyn niż zwykle. W Bochni rozpoczęło się gorączkowe liczenie punktów i to zarówno tych "dużych" jak i "małych". Sytuacja była taka, że po zamknięciu rozgrywek Team Brzeg, BSF ABJ Bochnia i Berland Komprachcice miały po 35 punktów, ekipa z Bochni z tego tercetu była nawet najskuteczniejsza, niemniej w bilansie bezpośrednich spotkań pomiędzy trzema zespołami lepsi byli rywale. Jeszcze na moment zaświeciło się światełko w tuneli na awans do elity, gdy z gry w niej wycofała się Gwiazda Ruda Śląska, niemniej ostatecznie bochnianie zaczęli obecny sezon w I lidze. Dziś nikt już nie jest w stanie odpowiedzieć, jak zakończyłby się sezon, gdyby udało się go dokończyć. BSF ABJ. Grę tej drużyny napędzał w II rundzie pierwszy brazylijczyk w historii klubu Matheus Lemes, który po sezonie odszedł do Dublina.

Gdy rozpoczął się nowy sezon dwa indywidualne sukcesy odnieśli Piotr Matras i Arkadiusz Budzyn. Matras został pierwszym graczem BSF, który otrzymał powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski, drugi pierwszym graczem BSF, który sięgnął po Puchar Polski (w barwach Constractu Lubawa). 

W najbliższą środę będzie miał miejsce ostatni akcent futsalowego roku 2020 w Bochni. Zespół juniorów walczyć będzie o awans do finału mistrzostw Polski -19. Zawody rozpoczną się w bocheńskiej hali o godzinie 8, po pierwszym turnieju w Wieliczce BSF ABJ zajmuje trzecie miejsce, zaś awans wywalczą dwie ekipy.