Wybili się na niezależność

Za błędy trzeba płacić, czasem bardzo wysoką cenę. Szczęście futsalowej drużyny BSF ABJ Bochnia polega na tym, że pokonując GKS Futsal Tychy 3-2 nadrobiła straty z pierwszej rundy i na cztery kolejki przed końcem sezonu zasadniczego nie musi oglądać się na nikogo. Jeśli podopieczni Marcina Waniczka wygrają wszystkie mecze, to na pewno zajmą drugą pozycję w tabeli. To zaś oznacza prawo gry w barażach o ekstraklasę.

Pierwsza połowa meczy z Tychami przebiegała pod dyktando gospodarzy. Wprawdzie pierwsi groźną okazję stworzyli przyjezdni, ale Favretto poradził sobie z tym bez kłopotu. Potem brylował Matras, który szalał, strzelał, dogrywał i w końcu przymierzył tak dokładnie, że Palonek tylko musnął piłkę i ta wpadła do bramki. Przewaga BSF ABJ była ogromna, wprawdzie gracze GKS starali się odgryzać, ale do pozycji strzeleckich dochodzili niezwykle rzadko. W 16 minucie gospodarze prowadzili już 2-0, ponownie dogrywał Matras, a Palonek dopełnił formalności. Nikt wówczas nie zakładał, że miejscowi będą mieć jakieś kłopoty, wszak Budzyn, Rafanides i Matras mieli sposobność, by do przerwy wynik był bardziej okazały.

Na początku drugiej połowy BSF ABJ stracił całą przewagę, najpierw Słonina otrzymawszy piłkę w tempo uderzył absolutnie nie do obrony, a po chwili uderzeniem z dystansu zaskoczył Favretto Lisiński. Mecz zaczął się więc od nowa, mało to goście byli bliżsi zdobycia bramki, a sprawę ratował ofiarnie bramkarz BSF, co przypłacił kontuzją. Do bramki wszedł Smoleń i o bezrobociu nie mógł nawet marzyć. Goście "poczuli krew", zaś miejscowi byli w narożniku. Powstali jednak i od 30 minuty z wolna zaczęli przejmować inicjatywę. Zdobyli też zwycięską bramkę, gdy z rzutu rożnego zagrał Rafanides, a Prokop uderzył pod poprzeczkę. Gospodarze bronili skromnego prowadzenia, bo GKS wycofał bramkarza i w przewadze grał nieźle. Trzy interwencję Smolenia w ostatnich dwóch minutach zapobiegły najgorszemu i to dlatego po końcowej syrenie bramkarza BSF ABJ wyściskał serdecznie trener Waniczek.

Teraz przed zespołem najważniejszy mecz sezonu - wyjazdowe starcie z wiceliderem z Lublina. W najbliższej kolejce Sośnica Gliwice podejmuje Górnika Polkowice i po tych dwóch meczach wiele się wyjaśni.

BSF ABJ Bochnia - GKS Futsal Tychy 3-2 (2-0)

Palonek 8, 16, Prokop 33 - Słonina 21, Lisiński 22.

Sędziowali: Michał Potępa, Paweł Wałęga i Łukasz Szymczyk.

Mecz bez udziału publiczności.

BSF ABJ: Favretto, Smoleń - Prokop, Matras, Palonek, Rafanides - Budzyn, Rynduch, Łękawa, Maślak - Bukowiec, Lucas, Noga, Lewicki.