Zagrają o medal mistrzostw Polski!

Zespół U-19 BSF ABJ Bochnia awansował do finałowego turnieju w Bielsku-Białej po zwycięstwie w turnieju kwalifikacyjnym w Nowinach. Turniej finałowy rozegrany zostanie w dniach 26-28 w Bielsku-Białej.

W tym sezonie, by zagrać w finałach zespoły musiały przejść naprawdę długą drogę, a ma to związek ze zmianami roczników zawodników biorących udział w finałach. PZPN podjął decyzję, by nie rozgrywać mistrzostw w kategorii U-20, a wystarczy rzut oka w historię, by stwierdzić, że to właśnie w tej kategorii bocheński klub miał najwięcej do powiedzenia w minionej dekadzie. "Skasowano" też mistrzostwa dla 18-latków i po raz pierwszy młodzież walczyć będzie o medale w kategorii U-19. Stała się więc ona najbardziej prestiżowa i do walki zgłosiło się bardzo dużo zespołów. Te z Małopolski musiały najpierw rozegrać eliminacje wojewódzkie (turnieje w Wieliczce i w Bochni), a następnie udać się na eliminacje makroregionalne do podkieleckich Nowin.

- Paradoksalnie bardzo nam to pomogło, bo o ile w Wieliczce zaprezentowaliśmy się przeciętnie, to już u siebie zagraliśmy całkiem dobrze, a w Nowinach jeszcze lepiej - mówi szkoleniowiec drużyny Arkadiusz Budzyn. - Zespół więc okrzepł, efekty daje praca na treningach, których intensywność cały czas wzrasta. Jestem dumny z tych chłopaków, po prostu stworzyła się drużyna, która teraz pojedzie powalczyć o medal dla naszego miasta.

Do Nowin BSF ABJ jechał trochę w nieznane, bo i ile doskonale zdawano sobie sprawę z potencjału Solnego Miasta Wieliczka, to o ekipach z Częstochowy i Nowin nie wiedziano wiele. W pierwszym meczu ze Stradomiem Częstochowa bochnianie postawili wszystko na jedną kartę i to się opłaciło, bowiem zespół wygrał 4-1 i był jedną nogą w finałach. W drugim meczu rywalem było Solne Miasto, padł bezbramkowy remis. - Mieliśmy więcej okazji od rywala, który tylko raz poważnie zagroził naszej bramce. Zagraliśmy nieskutecznie, presja była spora, bo nam wygrana dawała pewny awans, a porażka dyskwalifikowała Solne Miasto - mówi trener. Ostatecznie obie ekipy uzyskały awans, bo ekipa z Wieliczki pokonała Stradom 3-2, a BSF ABJ wygrywając z gospodarzami 1-0 zagwarantował sobie pierwsze miejsce.

Na pewno faworytem turnieju finałowego są gospodarze. Oni mają jasny plan, chcą wygrać jak przed rokiem wszystkie turnieje finałowe. Póki co triumfowali we dwóch. A zespół z Bochni? - Jedziemy po medal, jak będziemy myśleć inaczej, to na pewno go nie zdobędziemy. Mam poukładany zespół, mamy trochę czasu, aby przećwiczyć detale, stałe fragmenty gry i przygotować się mentalnie. Dużo zależeć będzie też od losowania, liczymy że będzie ono dla nas szczęśliwe - kończy opiekun BSF ABJ.