Zwycięstwo ze szczyptą szczęścia

BSF ABJ Bochnia odniósł 16. z rzędu ligowe zwycięstwo w tym sezonie. W Siemianowicach Śląskich łatwo nie było, niemniej podopieczni Klaudiusza Hirscha są coraz bliżej celu, jaki jest awans do Futsal Ekstraklasy.

Tuż przed meczem okazało się, że nowym szkoleniowcem zespołu Silesia Box został Mirosław Miozga, który zastąpił Łukasza Jagiełło. Rywal roni się przed spadkiem, ostatnio osiągał słabsze wyniki, stąd decyzja, by zmienić szkoleniowca. Miozga w przeszłości był znakomitym zawodnikiem, gwiazdą zwłaszcza Cleareksu Chorzów. Jego znakiem firmowym była gra w defensywie oraz znakomite wyprowadzenie piłki. Trudno powiedzieć, jak Miozga to zrobił niemniej faktem jest, że po kilku dniach pracy odmienił oblicze swojej drużyny.  BSF ABJ Bochnia miał zdecydowaną przewagę tylko w pierwszych fragmentach spotkania. Wówczas znakomicie spisywał się bramkarz gospodarzy Puzio, który instynktownie bronił po strzałach Cabalcety, Wędzonego, a  także uderzeniu Przybyła i dobitce Musiała, a prawdziwy kunszt pokazała odbijając instynktownie piłkę po próbie Diakite. W końcówce pierwszej odsłony gospodarze skonstruowali dwie akcje, po których wykazać się musiał Jaszczyński, ale w końcu do gości uśmiechnęło się szczęście, gdy po nieporozumieniu w szeregach obronnych rywala piłkę do siatki skierował Cabalceta.

Druga połowa rozpoczęła się udanie dla Silesia Box, która po strzale Krivca doprowadziła do wyrównania. To pozwoliło gospodarzom uwierzyć we własne możliwości i choć szybko Arkadiusz Budzyn wyprowadził ponownie na prowadzenie bocheński team, to podopieczni Miozgi przestali się już tylko bronić. Nie zwątpili nawet wówczas, gdy po kontrze i zagraniu Wędzonego piłkę do siatki skierował Diakite. Silesia Box zdobyło kolejną bramkę, a równo z syreną piłka odbiła się od słupka bocheńskiej bramki.

Gracze BSF ABJ na pewno odczuwali skutki środowego starcie w Pucharze Polski z Rekordem Bielsko-Biała. Na grze zespołu na pewno odbił się także brak kontuzjowanego Piotra Matrasa. Bardzo ważne, że w trudnych momentach zespół pokazał, że potrafi zwyciężać i teraz będzie miał więcej czasu, by zregenerować siły, bo kolejny mecz dopiero w marcu.

Silesia Box Siemianowice Śląskie - BSF ABJ Bochnia 2-3 (0-1)

Bramki: Kravets, Kmiecik (karny) - Cabalceta, Budzyn, Diakite.

BSF: Jaszczyński - Budzyn, Cabalceta, Tijeniro, Wędzony - Łękawa, Przybył, Musiał, Diakite, Matlęga.

Zdjęcie: kadr ze skrótu spotkania