Przegrywamy na inaugurację sezonu z Gredarem Futsal Team Brzeg

Autor: Mateusz Filipek

259a8636

BSF ABJ Bochnia 1-4 (1-0) KS Gredar Futsal Team Brzeg

Krystian Lewicki 9' - Damian Makowski 28', Przemysław Matejko 28', Kamil Kucharski 33', Patryk Dykus 10'


żółte kartki: Kamil Rynduch - Patryk Dykus, Przemysław Matejko

BSF ABJ: Jakub Smoleń, Krystian Jaszczyński - Mateusz Matlęga, Kamil Rynduch, Mateusz Krzymński, Wasyl Kefa, Kacper Paruch, Igor Dymura, Łukasz Piech, Krzysztof Styrna, Jakub Maślak, Krystian Lewicki, Miłosz Mochel, Oleksii Bakaliaryk.


Gredar: Marcin Raczkowski, Łukasz Nafalski - Jan Rojek, Janusz Fabijaniak, Przemysław Matejko, Kamil Kucharski, Marcin Kucharski, Rafał Ożóg, Michał Grochowski, Patryk Dykus, Tomasz Jaworski, Paweł Boczarski, Damian Makowski, Mateusz Mika.


Nie udał się naszemu zespołowi pierwszy mecz ligowy w ropoczętym właśnie sezonie 2019/20. Prowadzony przez trenera Marcina Waniczka zespół przegrał 1-4 z Gredarem Futsal Team Brzeg. Początek spotkania ułożyl się po myśli naszej ekipy, która przejęła inicjatywę i długo rozgrywała. Pierwszą okazję na zdobycie gola miał Mateusz Matlęga, jednak piłka po jego strzale nie znalazła drogi do bramki. W 5. minucie groźnie zaatakowali goście, ale na posterunku był Jakub Smoleń. W 9. minucie nasz zespół skutecznie rozegrał rzut wolny.  Odbitą od poprzeczki po strzale Wasyla Kefy piłkę do bramki skierował Krystian Lewicki i mogliśmy cieszyć się z prowadzenia 1-0.


W 12. minucie wychodzącego odważnie na przedpole Smolenia sfaulował jeden z zawodników zespołu gości, a ponieważ było to już piąte przewinienie Gredaru, to goście musieli uważać na przewinienia. Chwilę później przed okazją stanął Krzysztof Styrna, ale nie zdołał umieścić piłki w siatce. W odpowiedzi groźnie zaatakowali goście, ale pojedynek "sam na sam" z Przemysławem Matejką wygrał Smoleń. W kolejnych minutach togogoście dłużej operowali piłką, ale nie zdołali zdobyć gola. Nasz zespół przed stratą gola uratował Krystian Lewicki, który wybił na aut piłkę spod nóg zawodnika Gredaru.  


W 18. minucie goście popełnili szósty faul, a przed szansą na podwyższenie prowadzenia stanął Lewicki, jednak pojedynek wygrał bramkarz gości Marcin Raczkowski. Podobnie było chwilę później, gdy tym razem karnego przedłużonego nie zdołał wykorzystać Wasyl Kefa i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1-0.


Po zmianie stron oba zespoły dążyły do przejęcia inicjatywy, ale żadna z drużyn nie zdołała zepchnąć rywala do defensywy. W 25. minucie dobrą okazję miał Mateusz Krzymiński, ale jego strzał obronił znów świetnie dysponowany tego dnia Raczkowski. BSF bardzo szybko popełnił pięć przewinień i musiał zacząć grać ostrożniej. Na domiar złego właśnie po rzucie wolnym goście zdołali wyrównać stan rywalizacji. Bramkę zdobył Damian Makowski. To podłamało nasz zespół, który w kolejnej akcji łatwo stracił piłkę, a okazję po kontrataku wykorzystał Przemysław Matejko.



Nasz zespół rzucił się do ataku i stworzył sobie kilka okazji, ale świetnie bronił Raczkowski. Goście popełnili kilka fauli i w konsekwecji BSF otrzymał już trzeci w tym spotkaniu rzut karny, jednak także Kamil Rynduch nie zdołał pokonać dobrze dysponowanego Raczkowskiego. W 33. minucie po kolejnym kontrataku podwyższyli na 1-3 dzięki trafieniu Kamila Kucharskiego, a niedługo później przedłużony rzut karny wykorzystał Patryk Dykus i było 1-4. Trener Waniczek zdecydował się wycofać bramkarza, jednak gra w przewadze nie przyniosła pozytywnych rezultatów i po zaciętym spotkaniu BSF ABJ uległ Gredarowi 1-4.


Z pewnością gra naszej drużyny długimi fragmentami mogła się podobać. O porażce przesądziło kilka błędów i brak skuteczności. Doceniń należy także doskonałą postawę bramkarza gości, choć i Jakub Smoleń kilka razy uratował drużynę przed stratą gola. Kolejne spotkanie naszego zespołu rozegrane zostanie już w sobotę 28. września o godz. 18, a rywalem będzie dobrze znany z rywalizacji w II lidze Maxfarbex Buskowianka Busko-Zdrój. Mecz odbędzie się na terenie rywali.


Pozostałe wyniki 1. kolejki:

AZS Uniwersytet Wrocławski 1-6 AZS UMCS Lublin


FC 2016 Siemianowice Śląskie 6-3 Maxfarbex Busko-Zdrój


Heiro Rzeszów 1-4 Berland Komprachcie


Gónik Polkowice 3-6 Futsal Nowiny


GKS Tychy 2-6 Sośnica Gliwice