Prezes Rafał Czaja: Kibice zobaczyli, że mamy pomysł na grę i potrafimy osiągać dobre wyniki na poziomie I ligi.

Autor: Mateusz Filipek

Dsc 0392

- Po sześciu kolejkach BSF ma na koncie 12 punktów i bilans czterech zwycięstw oraz dwóch porażek. Czy dla Pana jest to wynik zadowalający?

- Jesteśmy w klubie bardzo zadowoleni z dotychczasowych wyników. Podobał mi się styl, który drużyna zaprezentowała w ostatnich spotkaniach. Naszym celem na ten sezon jest zajęcie miejsca w górnej połowie tabeli oraz, przede wszystkim, rozwijanie możliwości zawodników i wypracowanie atrakcyjnego stylu gry. Obecnie jesteśmy na 4. pozycji, więc wszystko idzie zgodnie z planem.

- W wywiadzie, którego tydzień temu udzielił naszej klubowej stronie trener Marcin Waniczek, powiedział on, że w tym momencie zawodnicy znajdują się na etapie przystosowywania do dużych obciążeń, a to może powodować u nich zmęczenie i czasowy spadek formy. Czy zarząd bierze pod uwagę, że na pewnym etapie sezonu drużynę może dopaść kryzys i będzie ona notować słabsze wyniki? Czy trener Waniczek cieszy się pełnym poparciem zarządu?

- W mojej ocenie trener Waniczek zalicza się do grona pięciu najlepszych trenerów futsalowych w Polsce. Zależało nam bardzo, żeby trafił do naszego klubu i cieszymy się, że tak się stało. Wszystkie sprawy związane z prowadzeniem zespołu należą do kompetencji trenera. Nie walczymy w tym momencie o awans, chcemy przede wszystkim spokojnie się utrzymać, zająć jak najwyższe miejsce, ale celem nadrzędnym jest rozwijanie możliwości drużyny. Ufamy, że plan trenera okaże się skuteczny, a sami skupiamy się w tym momencie na zapewnieniu drużynie jak najlepszych warunków do trenowania i grania.

- Frekwencja na ostatnich domowych meczach BSF ABJ Bochnia to 200-250 widzów. Czy jest to zadowalający wynik i czy są szanse, że w przyszłości na mecze przychodzić będzie jeszcze więcej kibiców?

- Czy jest zadowalająca? Jeszcze bardziej bym się cieszył, gdyby była taka jak na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski U-18, czy U-20, które organizowaliśmy w ostatnich latach, ale myślę, że jest to niezły wynik. Frekwencja na meczach zależeć będzie od gry naszego zespołu. Kibice z pewnością zobaczyli, że mamy pomysł na grę i potrafimy osiągać dobre wyniki na poziomie I ligi. Widzą też na pewno zaangażowanie zawodników i to, że drużyna potrafi stworzyć ciekawe widowisko. Jeżeli będziemy grać dobrze, to jestem przekonany, że frekwencja będzie jeszcze wyższa. Życzyłbym sobie, by na meczach trybuny zapełniały się w całości, ponieważ to oznaczałoby, że idziemy w dobrym kierunku. Z obecnego poziomu jestem zadowolony, ale wierzę, że w przyszłości frekwencja jeszcze wyraźnie wrośnie.

- Czym zachęciłby Pan potencjalnych sponsorów do współpracy z klubem? 

- Wydaje mi się, że przez poprzednich kilka lat daliśmy się poznać jako klub działający na zdrowych zasadach. W ostatnim czasie przygotowaliśmy ofertę dla sponsorów. Przewidziane są cztery pakiety: platynowy, złoty, srebrny i brązowy. Naszym głównym sponsorem pozostaje firma ABJ, której przedstawiciele są bardzo zaangażowani w działalność klubu i pomagają nam w wielu kwestiach, jednak jesteśmy otwarci na współpracę również z innymi. Jesteśmy klubem, który ma drużynę w I lidze, co roku startujemy w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski bijąc się o najwyższe cele. Rozsławiamy w ten sposób Bochnię i każdą firmę, która z nami współpracuje. Skróty naszych meczów można oglądać w Magazynie I ligi, co powoduje, że nazwy sponsorów widzą kibice w całej Polsce. Oferujemy reklamę o zasięgu nie tylko regionalnym, ale ogólnopolskim. Dodatkowo nasza drużyna oparta jest głównie na młodych zawodnikach z regionu, co wpływa na to, że nasi kibice mocno się z nią utożsamiają. To z pewnością cenne dla kogoś, kto chce wypromować swoją markę.

- Poruszył Pan wątek Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Już w poniedziałek 11. listopada czekają nas eliminacje do turnieju U-20. Biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach BSF osiągał znaczne sukcesy w rozgrywkach młodzieżowych w tym sezonie również celuje w zdobycie medali MMP?

- Przez osiągnięcia w ostatnich latach jesteśmy teraz wręcz skazani na walkę o medale. Jesteśmy tak postrzegani w Polsce i tak też postrzegamy siebie. Jedziemy na turniej do Jarosławia, by awansować na turniej finałowy. Nie wyobrażam sobie innej sytuacji. W kadrze zespołu seniorów jest obecnie sześciu zawodników, którzy mogą grać wciąż w rozgrywkach młodzieżowych i oni powinni stanowić o sile drużyny U-20. Oczywiście, w sporcie wszystko może się zdarzyć. Każdy zespół będzie walczył o awans, ale to my jesteśmy faworytem. Chcemy awansować na turniej finałowy i w dalszej perspektywie walczyć o medale.