Pavol Teluch (MIBA Bańska Bystrzyca): Najważniejszym czynnikiem było to, że potrafiliśmy zagrać wysokim pressingiem przez cały mecz.

Autor: Mateusz Filipek

83445392 183954472967960 8143276740748247040 n

Po sobotnim sparingu naszego zespołu z MIBA Bańska Bystrzyca, wygranym przez słowacką drużynę 9-1 na kilka pytań dotyczących spotkania odpowiedział zdobywca dwóch bramek, Pavol Teluch. 


- Gratulacje, wygraliście mecz towarzyski aż 9-1. Co zdecydowało o tak wysokim zwycięstwie?

- Dziękuję. Najważniejszym czynnikiem było to, że potrafiliśmy zagrać wysokim pressingiem przez cały mecz. Przez to rywale nie mogli swobodnie rozgrywać piłki, a do tego popełnili kilka błędów pod własną bramką, co wykorzystaliśmy. 

- Właśnie. Byliście dzisiaj niezwykle skuteczni. Wykorzystaliście niemal wszystkie dogodne okazje.

- Tak, cieszymy się ze skuteczności i z liczby zdobytych bramek. Dla mnie osobiście nie jest ważne, ile goli zdobyłem, bo liczy się, że drużyna wygrała. Oczywiście od zawodników ofensywnych wymaga się, by zdobywali bramki, ale najważniejsza jest zespołowość. 

- W lidze słowackiej MIBA zajmuje obecnie 3. miejsce. Wierzycie, że uda się Wam w obecnym sezonie włączyć do walki o mistrzostwo?

- Naszym marzeniem jest to, by zagrać w finale w obecnym sezonie. Rozgrywki w lidze słowackiej podzielone są na fazę zasadniczą, potem liga dzieli się na grupę zwycięzców i grupę przegranych, a na koniec rozgrywa się jeszcze play-offy i dopiero w nich wyłania się mistrza. Na razie liderem z kompletem zwycięstw jest Lucenec i to w tym zespole wszyscy upatrują faworyta. Wierzymy jednak, że zdołamy najpierw awansować do finału, a później sprawić niespodziankę.

- Jak postrzega Pan bocheńską drużynę? Czy poradziłaby sobie ona w rozgrywkach ligi słowackiej?

- To młody zespół, więc z pewnością może się rozwijać i grać coraz lepiej. Jeśli zawodnicy zbiorą potrzebne doświadczenie, to w ciągu 2-3 lat stworzą bardzo ciekawy zespół. Myślę, że poradziliby sobie w naszej lidze. Może nie walczyliby już teraz o czołowe miejsca, ale pozycja wyjściowa do tego, by stworzyć dobrą drużynę jest niezła.

- Co sądzi Pan o Matheusie, czyli byłym zawodniku Waszego zespołu, który teraz reprezentuje BSF?

- Matheus to dobry człowiek i dobry zawodnik. Myślę, że stale czyni postępy. Dobrze zaprezentował się w spotkaniu, strzelił nam ładnego gola. Powinien być jednym z najlepszych zawodników bocheńskiego zespołu.