Jeden punkt i szóste miejsce na koniec

1 miesiąc temu | 21.04.2024, 16:44
Jeden punkt i szóste miejsce na koniec

Remisem BSF zakończył ostatecznie rywalizację w rundzie zasadniczej sezonu 2023/2024. Na finiszu bochnianie podzielili się punktami z Eurobusem Przemyśl. Wynik 2:2 dał naszemu zespołowi w końcowym rozrachunku szóstą pozycję w tabeli, w efekcie czego w play-offie zmierzymy się z Piastem Gliwice.

Pozbawieni pokutującego jeszcze za kartki Pedro Pereiry oraz niedysponowanego z powodu urazu Sebastiana Leszczaka, zastali trudne warunki do gry na przemyskim parkiecie. Eurobus, kończąc debiutancki w Ekstraklasie sezon, chciał kibiców pożegnać zwycięstwem. Po pięciu minutach gospodarzom udało się po raz pierwszy ukąsić bochnian. Po stracie Adama Wędzonego przy rozegraniu w dogodnej okazji na 6.metrze znalazł się Sebastian Wanat, który strzałem do opuszczonej przez interweniującego Kollara bramki otworzył wynik.

Przyjezdnym, którym do zajęcia najkorzystniejszej, czwartej pozycji w stawce, potrzebnym była wygrana, szczęście nie dopisywało. A to uderzenie Wojtka Przybyła zatrzymała poprzeczka, a to trafienie Łukasza Biela nie zostało uznane… Dopiero pod koniec odsłony BSF zdołał przełamać przemyską defensywę. Ivan Petrović przegrał na lewą do Kamila Surmiaka, ten ze skrzydła dograł w pole karne, a tam sprytnie odnalazł się Minor Cabalceta, doprowadzając do wyrównania.

Drugą połowę z przytupem zaczęli „Eurobusiacy”. W 25.minucie, po przechwycie w środku pola, wyprowadzili zabójczy kontratak. Sfinalizował go Hryhorij Zańko, korzystając z asysty z prawego skrzydła i ponownie dając swemu zespołowi prowadzenie. Przemyślanom jednak nie było dane zbyt długo fetować korzystnego rezultatu. Nieco ponad trzydzieści sekund później ponownie rywali oszukał Cabalceta. Znalazł sobie odrobinę miejsca pod bramką i skutecznie dobił uderzenie Biela z dystansu. Tym samym na tablicy wyników znów widniał remis.

Rezultat ten nie satysfakcjonował żadnej z formacji, które zaciekle walczyły o każdy centymetr parkietu. Zawodnikom udzielały się emocje, niestety, także i te negatywne. W 30.minucie jeden z futsalistów Przemyśla bokserskim ciosem powalił bochnianina, wywołując tym samym przepychanki na boisku. Po chwili zamieszanie sędziowie zdecydowali się wyciągnąć konsekwencje, w efekcie których z udział w spotkaniu zakończył Ramon Tubau.

Do końcowych sekund podopieczni Antuna Bacicia ofiarnie walczyli o komplet „oczek”. Wyśmienitych okazji ku objęciu prowadzenia było co nie miara, ale niestety – futsalówka jak zaczarowana nie chciała sięgnąć celu. Ostatecznie z Podkarpacia ekipa z solnego grodu wywiozła punkt, który nie pozwolił na awans w tabeli. BSF fazę zasadniczą zafiniszował więc na szóstej lokacie, a w play-offie zmierzy się z Piastem Gliwice.

 

Udostępnij